Najdroższe monety świata

Na sierpniowej aukcji w Chicago Dell Loy Hansen, kolekcjoner z Utah zapłacił 1.32 miliona dolarów za dziesięciocentówkę „Barber Dime”. “Kiedy licytujesz monetę za milion dolarów robi się trochę nerwowo” – powiedział po aukcji John Brush, który pomaga Hansenowi przy komplementowaniu kolekcji. W dzisiejszym wpisie chciałbym przyjrzeć się trzem monetom, które przekroczyły magiczną barierę miliona dolarów.

Najsłynniejsza dziesięciocentówka

Wartość monety nie ogranicza się tylko do wartość kruszcu i nominału. Dla kolekcjonerów liczy się wartość historyczna i artystyczna (numizmaty wybitnych medalierów, rzeźbiarzy). Szczególnie cenione są również monety wybite w prestiżowych mennicach i bardzo niskich limitacjach oraz te, które przetrwały do naszych czasów w znikomych ilościach. Wspomniany „Barber Dime” łączy wszystkie te cechy.

Nazwa monety pochodzi od medaliera Charlesa E. Barbera, który zaprojektował wiele oficjalnych amerykańskich monet, cenionych również ze względu na walory estetyczne. Dziesięciocentówka jest jedną z 24 monet wybitych w 1894 roku przez US Mint i tylko jedną z dziewięciu, które zachowały się do naszych czasów. Dlaczego wybito zaledwie 24 monety? Jedna z teorii mówi, że miały być prezentami dla wpływowych bankierów, według drugiej wybicie dziesięciocentówek miało zrekompensować rozbieżność w wysokości 2,4 dolara, którą wykazał coroczny audyt w mennicy. Pozostałe egzemplarze słynnej dziesięciocentówki także osiągnęły zawrotne ceny. W 2005 roku dwie monety trafiły do rąk kolekcjonerów za 1,030 miliona dolarów i 1,3 miliona dolarów, a w 2007 roku za 1,9 miliona dolarów. Rekord padł w 2016 roku na Florida United Numismatists Show, gdzie za „Barber Dime” zapłacono aż 1,99 miliona dolarów.

Prezent od króla Zygmunta III Wazy

Czy polskie monety również zyskują uznanie, które przekłada się na ogromne sumy oferowane na aukcjach? Oczywiście! Najdroższą polską monetą jest 100 dukatów Zygmunta III Wazy. Na zeszłorocznej aukcji w Nowym Jorku zapłacono za nią aż 2 miliony 160 tysięcy dolarów. Jest tak cenna, ponieważ do naszych czasów zachowało się kilkanaście egzemplarzy (Dariusz F. Jasek, autor opracowania poświęconego tej monecie dotarł do 14 sztuk), wbito ją w cenionej mennicy bydgoskiej w bardzo niskiej limitacji. Nie była przeznaczona do powszechnego obiegu, ale stanowiła rodzaj prezentu, który król ofiarował wybranym osobistościom. To również największą (średnica 70 mm) i najcięższą (348,3 g) moneta, jaką kiedykolwiek wyemitowano na ziemiach polskich. Co więcej, numizmat wyszedł spod ręki jednego z najwybitniejszych ówczesnych europejskich medalierów, Samuela Ammona i uchodzi za jedną z najpiękniejszych monet świata.

Pierwszy amerykański dolar

Najdroższą monetą globu jest natomiast srebrny dolar Flowing Hair który w 2013 r. kupiono za ponad 10 milionów dolarów. Moneta zaprojektowana przez Roberta Scotta jest uznawana za pierwsze dolary wybite przez Stany Zjednoczone, symbol suwerenności i jedności (srebro dostarczali sami obywatele). Jego produkcja rozpoczęła się 15 października 1794 roku, ale nie trwała długo. Pracownicy mennicy szybko zorientowali się, że nie dysponują odpowiednimi narzędziami do bicia monety o dużych rozmiarach i zawiesili produkcję po nakładzie 1758 sztuk. Utrzymuje się, że do czasów współczesnych zachowało się 130 egzemplarzy, jednak większość jest w fatalnym stanie. Na marginesie dodam, że Skarbnica Narodowa w 2016 roku prezentowała ten słynny numizmat na otwartej wystawie w Zamku Królewskim.

Ciekawe, które ze współcześnie emitowanych monet znajdą uznanie w oczach przyszłych kolekcjonerów. Może macie swoje typy?

Komentarze