Wawel – królewska rezydencja na znaczku pocztowym

W roku 1925 Poczta Polska wprowadziła do obiegu znaczki przedstawiające zabytki o szczególnej wartości artystycznej i historycznej. Wśród nich były m.in.: Ostra Brama w Wilnie, pomnik Jana III Sobieskiego we Lwowie, warszawski Plac Zamkowy z kolumną Zygmunta III Wazy, ratusz w Poznaniu oraz zamek królewski na Wawelu. Ten ostatni zajmował w dziejach Polski miejsce wyjątkowe.

Świadek tysiącletniej historii Polski

W ciągu tysiąca lat historii państwa zamek wawelski był scenerią najważniejszych dziejowych wydarzeń. Przebudowywany, upiększany, rabowany i odnawiany stał się jednym z najważniejszych narodowych symboli. Emisja znaczka zbiegła się w czasie z rozpoczęciem ważnego konserwatorskiego projektu w królewskiej rezydencji – próbą rekonstrukcji słynnych Głów Wawelskich.

Gdy Rzeczpospolita utraciła niepodległość nad wzgórzem wawelskim zebrały się czarne chmury. Zamek okupowały wojska rosyjskie, pruskie i austriackie. W roku 1795 Prusacy stacjonujący na zamku dokonali zuchwałej kradzieży polskich insygniów koronnych. Regalia wywieźli do Berlina, gdzie stały się częścią skarbca królów pruskich, a w 1811 r. zostały zniszczone na rozkaz Fryderyka Wilhelma III.

Wojskowy szpital w królewskich komnatach

Austriacy, którzy najdłużej okupowali Wawel, zamienili zamek na wojskowy lazaret i wyburzyli część budynków. Po okresie Wolnego Miasta Krakowa (1815-1846) żołnierze austriaccy ponownie zajęli wzgórze i przekształcili w cytadelę górującą nad miastem. Podejmowano próby odzyskania Wawelu, ale te kończyły się niepowodzeniem. W roku 1880 Sejm Krajowy Galicji i Lodomerii przekazał zamek w darze cesarzowi Franciszkowi Józefowi I. Wojska austriackie opuściły wzgórze między 1905 a 1911 r.

Jan Nepomucen Głowacki "Wawel", 1845 (Domena publiczna)

Rozpoczęto wielkie prace rewaloryzacyjne. Skala ingerencji w zabytkową substancję zamku dokonana w dziewiętnastym wieku była znaczna. Nie tylko rozebrano część obiektów, ale zniszczono też wiele unikalnych wnętrz. Wielkie sale przegradzano ścianami działowymi niszcząc renesansowe stropy, zamurowano okna i część krużganków na dziedzińcu. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 Wawel pełnił podwójną funkcję jako reprezentacyjna rezydencja głowy państwa i muzeum wnętrz.

Wawel odzyskuje swój splendor

W okresie międzywojennym na czele Komitetu Odnowienia Zamku stał prof. Adolf Szyszko-Bohusz (1883-1948), znany architekt i konserwator, związany z Wawelem od 1916 r. Był absolwentem Akademii Petersburskiej i wykładowcą Politechniki Lwowskiej, krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz Politechniki Warszawskiej. Prowadził między innymi prace przy restauracji krakowskiego Collegium Maius oraz warszawskich Łazienek.

Wawel zawdzięczał Szyszko-Bohuszowi szereg autorskich projektów. Wedle jego koncepcji wykonano m.in.: sarkofag Juliusza Słowackiego, wejście do krypty marszałka J. Piłsudskiego oraz bramę herbową. Profesor zaprosił do współpracy przy dekorowaniu wnętrz zamkowych szereg znakomitych artystów. W gronie tym znaleźli się np. Józef Mehoffer, Józef Pankiewicz, Wojciech Weiss czy Xawery Dunikowski.

Ten ostatni w 1925 r., rozpoczął prace rzeźbiarskie nad cyklem głów wawelskich, uznawanym za jeden z najlepszych przykładów talentu artysty. Do początku XIX w strop Sali Poselskiej na Wawelu zdobiły 193 renesansowe głowy. Ten dekoracyjny element sprawił, że salę zwano także Izbą Pod Głowami. Podczas austriackiej okupacji zamku głowy usunięto ze stropu. Część z nich uratowali prywatni kolekcjonerzy jak Izabela Czartoryska z Puław (ok. 30 głów, które następnie wywieziono do Rosji i rewindykowano po traktacie ryskim) czy Róża Tarnowska z synem Hieronimem (ofiarowali na Wawel 6 głów).

Głowy wawelskie Xawerego Dunikowskiego

Ostatecznie na Wawel powróciło 31 głów. W 1924 r. podjęto decyzję o uzupełnieniu brakujących rzeźb i zadanie to powierzono Xaweremu Dunikowskiemu. Artysta przystąpił do pracy rok później. Swe dzieło kontynuował do 1928 r. kiedy to zadecydowano, ku rozczarowaniu rzeźbiarza, że nowe głowy nie zostaną umieszczona na stropie.

Prace Dunikowskiego należące do cyklu Głowy Wawelskie posiadają dużą wartość artystyczną. Od samego początku budziły zainteresowanie publiczności i prezentowane były na wielu wystawach. Twórca sportretował zarówno postacie historyczne jak i jemu współczesne. Strop ozdobić miały podobizny znanych postaci z przeszłości, malarzy, architektów, intelektualistów a także studentek z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Część prac pozostała w Krakowie, część trafiła do Warszawy. W zbiorach wawelskich pozostaje 12 rzeźb w drewnie i 2 odlewy w gipsie. Fragment dzieła Dunikowskiego można podziwiać także w warszawskiej Królikarni, gdzie na postumentach ustawiono popiersia: Mikołaja Reja, Jarosława Dąbrowskiego, Heleny Modrzejewskiej, Klemensa Janickiego, Elizy Orzeszkowej, Stanisława Staszica, Hugona Kołłątaja, Olgi Boznańskiej, Stanisława Wyspiańskiego oraz Jana Kochanowskiego.

Xawery Dunikowski "Głowy Wawelskie"

Znaczek pocztowy z Wawelem i jego replika platerowana złotem

W 1925 r. do obiegu weszły dwie wersje znaczka z widokiem Wawelu. Pierwsza, w odcieniu jasnoniebieskim o wartości 40 groszy oraz czerwona o wartości 15 groszy. Nakład pierwszej wynosił 28 970 000 sztuk, zaś drugiej 267 200 000 sztuk.. Znaczki wykonano techniką typografii. Wawel w tonacji czerwonej pozostawał w obiegu do 1 maja 1933 r., Wawel jasnoniebieski do 1 czerwca 1936 r.

Replikę znaczka na sztabce platerowanej czystym złotem, w najwyższej jakości menniczej (stempel lustrzany), oferuje Skarbnica Narodowa. Wizerunek został wykonany metodą tampondruku.

Więcej informacji o numizmacie pod numerem: 801 811 800

Zobacz również:

Największa w historii srebrna moneta z obrazem Jana Matejki w 500.rocznicę zawieszenia dzwonu Zygmunta https://www.skarbnicanarodowa.pl/srebro/srebrne-monety/arcydzielo-sztuki-menniczej-w-1kg-srebra

Komentarze