Titanic. Niezatapialny statek tonie na oczach świata

Na pokładzie Titanica było 2200 osób. Zginęło ponad 1500. Choć nie była to największa katastrofa na morzu, bez wątpienia przeszła do legendy. Statek stał się nie tylko bohaterem książek i filmów, ale został również upamiętniony na srebrnej monecie.

Gdy w 1911 roku Titanic majestatycznie spływał z pochylni, prasa całego świata okrzyknęła go, słusznie, mianem największego i najwspanialszego statku pasażerskiego świata i, tym razem już na kredyt, przypisała mu opinię niezatapialnego i całkowicie bezpiecznego – mówił o Titanicu dr Janusz Osica w audycji "Kronika dwóch tysiącleci" w Polskim Radiu.

Titanic. Fot. Francis Godolphin Osbourne Stuart, Domena publiczna

W swój pierwszy rejs Titanic wypłynął w kwietniu 1912 roku. Trasa prowadziła z Southampton przez Cherbourg, Queenstown do Nowego Jorku. To był nowoczesny i luksusowy statek, który osiągał dużą jak na tamte czasy prędkość - 40 km/h. Dowodził nim bardzo doświadczony kapitan Edward John Smith, miał to być jego pożegnalny rejs przed przejściem na emeryturę. Dla Titanica wybrano niebezpieczną trasę grożącą zderzeniem z górami lodowymi, wierzono bowiem, że nie będzie to problemem dla tego okrętu. Slogan „Praktycznie niezatapialny” stał się hasłem reklamowym „Titanica”.

Jedno z pomieszczeń dla I klasy. Żródło Wikipedia

Nie potrafię sobie wyobrazić warunków, które mogłyby spowodować zatonięcie tego statku, ani żadnego rzeczywiście poważnego wypadku, jaki mógłby mu się przytrafić. Współczesne budownictwo okrętowe ma już tego rodzaju problemy daleko za sobą – powiedział kapitan Smith.

Zderzenie z górą lodową

Wypłynięcie statku nie przebiegało bez problemów – o mało nie doszło do zderzenia z mniejszym statkiem „New York”. Przerwa, jaką spowodował ten incydent, trwała godzinę i została wykorzystana na błyskawiczną inspekcję statku. Część pasażerów potraktowała to wydarzenie jako niepokojące i wysiadła w porcie w Queenstown. Ta decyzja – jak się okazało – prawdopodobnie uratowała im życie.

Rzeczywistość była brutalna dla pewnych siebie armatorów. To właśnie w czasie dziewiczego rejsu statek zderzył się z górą lodową. Statek od portu w Nowym Jorku dzielił zaledwie jeden dzień podróży. W nocy 14 kwietnia o godzinie 23.40 statek zderzył się z górą lodową, która wyrwała w jego kadłubie otwór ok. 90 metrów. Titanic tonął przez 2,5 godziny. W dniu katastrofy do załogi dotarła depesza ze statku "America" o dużym polu lodowym na trasie Titanica. Nie przekazano jej jednak na mostek kapitański.

W czasie akcji ewakuacyjnej okazało się, że miejsc w szalupach ratunkowych wystarczyło tylko dla połowy przebywających na statku pasażerów. W czasie budowy statku odrzucono propozycję dyrektora stoczni Carlisle’a, by zainstalować 48 szalup − zdolnych pomieścić łącznie 2886 osób − jako rozwiązania zbyt kosztownego i „zaśmiecającego pokład”. Należy jednak podkreślić, że wówczas takie rozwiązanie było normą.

Jeżeli nie możecie Panowie dać więcej łodzi ratunkowych to sprzedawajcie mniej biletów. Nie topcie ludzi w najpiękniejszą noc, jaka mogła zdarzyć się na Atlantyku. Choćby nawet mieli oni tonąć z muzyką, którą im Panowie zapewniacie – napisał Joseph Conrad do armatorów.

Powodem zatonięcia statku - poza błędami załogi oficerskiej - były prawdopodobnie błędy konstrukcyjne i niska jakość materiałów, z których zbudowano statek. Według autorów brytyjskiego dokumentu "Titanic: Nowe dowody" w chwili wypłynięcia transatlantyku tlił się pożar w jednym z magazynów, ale armator White Star Line zataił informację w obawie przed stratami wywołanymi przez zwroty biletów. Feralnej nocy z 14 na 15 kwietnia jednostka otarła się o górę lodową prawą burtą, której poszycie od kilku dni zmiękczał żar.

"Tonący Titanic", fragm. obrazu Willy’ego Stöwera (1912), Wikipedia

Katastrofa doprowadziła do zmiany zasad bezpieczeństwa morskiego.

Srebrna moneta „Titanic”

Monetę wybitą w ponad 155 g srebra próby 999/1000, w najwyższej jakości menniczej, a potem poddano ją procesowi oksydowania. Dzięki temu ma ciemny odcień.

Jej rewers zdobi wyobrażenie „Titanica” częściowo zanurzonego w wodach Oceanu Atlantyckiego, pokrytych niebieską emalią. Projekt uzupełniają przybliżone współrzędne geograficzne miejsca, w którym obecnie leży dziób statku.

Na awersie wokół wizerunku królowej Elżbiety II zapisano słowa Phillipa Franklina, który w trakcie katastrofy „Titanica” kierował biurem White Star Line: „Nie ma niebezpieczeństwa, że Titanic zatonie. Łódź jest niezatapialna i pasażerowie będą mieli tylko niedogodności”.

Na świecie dostępnych jest zaledwie 500 egzemplarzy tej wyjątkowej emisji. Skarbnica Narodowa jest oficjalnym dystrybutorem monety w Polsce.

Więcej informacji o monecie na stronie: https://www.skarbnicanarodowa.pl/srebro/srebrne-monety/titanic-srebrna-moneta-z-emalia

Komentarze